sobota, 18 maja 2013

Jak radzić sobie z krytyką, rozwijając biznes MLM (i każdy inny)


Autor: Łukasz


„W momencie, gdy zaczniesz ignorować wszystkie uszczypliwe uwagi, wszystkie negatywne opinie i wszystkie przykre docinki, wówczas ścieżka do wszystkich twoich celów będzie znacznie mniej skomplikowana — będzie znacznie, znacznie prostsza.” 
Robert Ringer

     Gdybym miał wybrać jeden wspólny element, jaki posiadają odnoszący sukcesy przedsiębiorcy, wybrałbym emocjonalną odporność na niesprawiedliwą, ignorancką, neurotyczną krytykę innych ludzi.

    Świadomie wybrałem te przymiotniki, ponieważ inny rodzaj krytyki — krytyka konstruktywna — jest w porządku. Wskazuje błędy, które można wyeliminować… wskazuje obszary, nad którymi można popracować… wskazuje mocne strony…

    U kogo możesz liczyć na krytykę konstruktywną? U osób, które zajmują się tym samym, co i Ty. Czyli na przykład od człowieka, który cię zaprosił. Od swoich partnerów. Od trenerów osobistych. Od szkoleniowców. Ale nigdy od kogoś, kto nie zajmuje się tym, czym zajmujesz się Ty! Nigdy od kogoś, kto miał negatywne doświadczenia z MLM i solidnie się do tego biznesu zraził. (Łatwo gardzić czymś, czego nie można mieć.) Nigdy od kogoś, kto ma potrzebę oceniania tylko po to, aby wyrazić swoją osobowość. Nigdy od kogoś, kto jest z natury uszczypliwy…

    … w takim przypadku niezwykła okazuje się odporność. Emocjonalna odporność. Stan, w którym opinie innych ludzi cię nie ruszają. W którym opinie innych spływają po tobie jak woda po kaczce. I wreszcie, w którym opinie innych… są dla ciebie opiniami innych — niczym, absolutnie NICZYM WIĘCEJ.

    Jeśli są czymś więcej… i jeśli bierzesz je do siebie… do serca… wówczas mogą poturbować twój Obraz Samego Siebie — i to tak, że wewnętrznie „poraniony” nie jesteś zdolny do dalszego rozwoju swojej struktury.

    Możliwe, że pojęcie Obraz Samego Siebie przykuło twoją uwagę. Słusznie! Jego autorem jest Maxwell Maltz, twórca klasycznej już dziś psychocybernetyki. Nauki o pracy nad sobą. Nauki, która nie jest zbiorem teorii, a zbiorem wyjątkowej mądrości pomocnej każdemu człowiekowi, który zechce ją zgłębić.

    Jej fundamenty stanowi pojęcie Obrazu Samego Siebie (OSS). Jak nazwa wskazuje, to obraz, jaki trzymasz w swym zwierciadle umysłu o sobie samym. Czego wielokrotnie dowiódł Maltz, wewnętrzna zmiana — czyli zmiana OSS — jest zapłonem dla potężnych zmian w praktyce, w prawdziwym życiu.

    I teraz, kiedy ktoś cię ostro skrytykuje, a Ty ową krytykę weźmiesz sobie do serca, wtedy zaczynasz myśleć o sobie w niższych kategoriach, niż do tej pory: ech, jestem nic nie wart… fuck, ale porażka…  to się chyba nigdy nie uda…  jestem do niczego… chyba nie potrafię rozwijać tego biznesu… nic mi się nie udaje…

    Uff, można tak w nieskończoność. Jeśli wcześniej widziałeś się jako światły przedsiębiorca, który wkrótce osiągnie finansową wolność, to po ostrej krytyce możesz zacząć widzieć się jako wielki przegrany, co to do niczego nie dojdzie.

    Jak sądzisz, czy wewnętrzny obraz zwycięzcy w porównaniu do wewnętrznego obrazu przegranego, może mieć wpływ na twoje rzeczywiste działania (takie jak rozmowy przez telefon, prezentacje, itd.)? Jasna odpowiedź. A jeśli wątpisz, gorąco zachęcam do polowań na książki Maxwella Maltza. Polowań, bo w polskiej wersji trudno je dziś zdobyć.

    Podsumowując, odporność na krytykę, szczególnie w dzisiejszych czasach wielkiego sceptycyzmu, jest podstawowym elementem przetrwania, zupełnie jak ogień w czasach pierwotnych.

    Bo spójrz, co się dzieje, kiedy ktoś cię krytykuje i bierzesz to sobie do serca: nic nieznaczące słowa wypowiedziane przez drugiego człowieka decydują o twoim losie. W dodatku słowa, które są nieprawdą, bo czystą i bezwartościową opinią. Chcesz tego? Jasne, że nie — i wystarczy sama świadomość, że krytyka jest NICZYM, czystą fikcją — i momentalnie przestaje cię ruszać…

    …uwalnia z kajdanów przekonań… pozwala żyć tak, jak to sobie zaplanujesz. Nie tak, jak ktoś ci podyktuje.

    Jeśli miałbyś zapamiętać jedną myśl z tego artykułu, niech to będzie taka myśl: krytyki nie należy brać do siebie, bo to nic osobistego. W praktyce krytyka to kompletnie nie twój interes, a tego, który ją wypowiada. Kropka.

     Wszystkiego dobrego,
     STRATEG MLM,
     Więcej inspiracji: www.strategmlm.pl/raport


Artykuły do przedruku

Pozdrawiam!

piątek, 17 maja 2013

Zestaw wiedzy o MLM.

Dzisiejszy post chciałbym poświęcić zestawieniu szkoleń i kursów dotyczących marketingu sieciowego.

Otrzymałem wiele maili z prośbą o informacje na temat MLM: od czego zacząć? jak zapraszać nowe osoby? jak działać, aby osiągnąć sukces? czy i jak działać z pomocą internetu? oraz wiele innych.

Zdaję sobie sprawę, że całą tę wiedzę każdy początkujący i rozpoczynający swoją działalność w multi level marketingu, powinien otrzymać od swojego Sponsora.
Niestety, część z nich zdaje się zapomniała o swojej podstawowej roli - roli osoby odpowiedzialnej za każdą nową osobę w biznesie.

Jest to tym bardziej niezrozumiałe, że przecież zapraszając kogoś nowego do zespołu, rozbudowujemy jednocześnie swoją grupę. Przecież jej sukces to sukces Sponsora!

Zupełnie inna sprawa to często niski poziom wiedzy i umiejętności samego Sponsora, które to mogą mieć najprzeróżniejsze przyczyny.

Mam nadzieję, że w zaprezentowanym przeze mnie zestawieniu, każdy znajdzie coś dla siebie.
Zaczynajmy:

Legendarne Strategie Liderów MLM | JAK przetrwać i odnieść sukces w MLM - ta pozycja Łukasza Kamiennika już znalazła swoje miejsce na moim blogu;

SEKRETY BIZNESU MLM - świetna propozycja autorstwa Marcina Oniszczuka;

Biblia MLM - ta "biblia" już także była przeze mnie wspominana, to także dzieło Marcina;

HYBRYDA MLM+Coaching - ta pozycja to cały zestaw chyba kompletnej wiedzy o tym, jak odnieść sukces w MLM, autor - Marcin Oniszczuk;

TAJEMNICE MLM - kolejna propozycja autorstwa Marcina;

a to kolejna: instrukcja mlm;

Kurs Tworzenia Liderów; - to kolejny wspaniały zestaw wiedzy, tym razem autorstwa Marcina Gurtowskiego;

To, oczywiście, nie wszystko, a jedynie moje propozycje autorstwa ludzi, których znam, którzy już osiągnęli sukces a materiały wielokrotnie sprawdziły się. 
Dzięki nim bardzo wiele osób zaczęło działać w sposób zorganizowany i wreszcie doprowadziły ich do sukcesu

Należy jednak pamiętać, że nie ma środka uniwersalnego i działającego w 100% w każdym biznesie MLM. Właśnie dlatego zawsze najbardziej wartościowa wiedza powinna pochodzić od osoby wprowadzającej, a jeżeli ona nie jest w stanie nam pomóc, należy szukać wsparcia u Sponsorów naszego Sponsora. Oni także powinni nam pomagać w budowaniu biznesu.

Czy zaprezentowane przeze mnie materiały pomogą Tobie?
Całkowitej pewności nie mam, ale mam nadzieję, że tak!

Bez niezbędnej wiedzy nawet nie ruszymy z miejsca, bez odpowiedniej wiedzy - nie osiągniemy sukcesu!

Pozdrawiam!

środa, 15 maja 2013

Produkt w MLM - inny punkt widzenia.

Podejdźmy dziś do sprawy produktu od drugiej strony:
może warto budować swój biznes w marketingu sieciowym i programach partnerskich opierając się na produkcie?

Jako wstęp do tych rozważań proponuję obejrzenie filmiku Piotra Wajszczaka "Produkt czy biznes w MLM":




Nie można nie przyznać autorowi racji, prawda?

Osoba zadowolona z produktu, dużo łatwiej przekona się do biznesu w MLM, a być może nawet sama będzie nalegała, abyśmy opowiedzieli jej o stronie biznesowej.

Jak wspominałem w poprzednim poście: dzięki obrotowi produktem, firma zarabia pieniądze, którymi następnie dzieli się z nami. 
Gdy jest większy obrót, jest więcej do podziału.

Czy tak jest jednak zawsze?

Firmy działające w marketingu sieciowym opierają się głównie na produktach, na ich jakości i zbywalności, aby miesiąc w miesiąc zapewnić sobie dochód. Tak więc jest on niezwykle ważny.

Załóżmy jednak inną sytuację:
Biznes fajnie się rozwija, współpracujemy z dużą grupą ... lecz nagle "nasza" firma zmienia np. profil działalności, właściciela bądź w skutek błędów upada - to się przecież może zdarzyć. Co się wówczas dzieje?
Opieraliśmy się na wspaniałym produkcie, którego nagle zabrakło, a skoro nie ma towaru, nie ma obrotu i co więcej ... nie ma pieniędzy na wypłaty. 
Tracimy klientów i wspólników i nasz interes upada!

Ktoś mógłby powiedzieć: niekoniecznie, przecież znajdziemy inną firmę i inny produkt i będziemy z grupą dalej działać.
No właśnie - NOWY PRODUKT, czyli poprzedni nie jest (nie był) już najważniejszy?

Oczywiście dobrze prosperujące firmy nie upadają tak łatwo. Posiadając dobre produkty, na które jest popyt i zbyt, nie borykają się raczej z problemami finansowymi. 
Nie pomijajmy tutaj jednak czynnika ludzkiego, bo historia już nie raz i nie dwa razy pokazała, że nawet największe przedsiębiorstwa popadały w tarapaty, przechodziły fuzję lub zmieniał się zarząd i profil działalności - tak przecież może się zdarzyć.

Do czego zmierzam?
PRODUKT jest bardzo ważny i przyznaję rację wszystkim, którzy tak twierdzą, jednak uważam i podkreślę to jeszcze raz, że NAJWAŻNIEJSZY w MLM, programie partnerskim czy innym biznesie jest CZŁOWIEK!

To działalność naszych partnerów biznesowych sprawia, że produkt znajduje rynek zbytu i trafia do klienta, a co za tym idzie, powstaje obrót! 
Z dobrą grupą będziemy tworzyć biznes i zarabiać niemal na każdym produkcie!

Pozdrawiam i zapraszam do komentarzy!

poniedziałek, 13 maja 2013

Produkt w MLM - czy jest ważny?

Czy dla osób działających w marketingu sieciowym ważny jest produkt firmy, z którą współpracują? 



Najważniejsza sprawa to występowanie tego produktu - on MUSI być, gdyż bez niego mielibyśmy prawdopodobnie do czynienia z odmianą piramidy finansowej. 
Produkt zapewnia firmie dochód, są więc pieniądze do wypłacania prowizji dla współpracowników, ale to jest logiczne, gdyż pieniądze muszą z czegoś pochodzić.

Produkt może mieć różną postać, zarówno fizyczną (np. kosmetyki, suplementy diety, produkty spożywcze itp.) jak i wirtualną (programy, dostęp do domeny itp), jednak najważniejsze jest to, aby był to produkt odnawialny.

Musi być zapewniany ciągły obrót towarem, aby firma miała środki do comiesięcznego wypłacania prowizji, gdyż tak to się odbywa w firmach działających w MLM.

Trochę inaczej jest w przypadku programów partnerskich, gdzie otrzymujemy określoną prowizję, gdy polecona przez nas osoba kupi w firmie jakiś produkt, np. książkę, sprzęt RTV. Otrzymujemy swój zarobek tylko wówczas, gdy towar znajdzie swojego nabywcę i nie jest to stała wypłata.

Tutaj jednak występuje odstępstwo od reguły, gdyż coraz częściej firmy oferujące współpracę w swoich programach partnerskich, wypuszczają produkty odnawialne lub takie, do których dostęp jest w formie abonamentu.
Przykładem takim jest program 7-minutowego treningu, gdzie dzięki comiesięcznemu abonamentowi na dostęp do planu ćwiczeń, wszyscy współpracujący otrzymują swoje prowizje.


Czy wybierając firmę do współpracy powinniśmy się kierować produktem?


Nie wolno pomijać bądź zmniejszać roli produktu, gdyż dzięki niemu możemy zarabiać, co sprawia, że jest on ważny i istotny.

Osobiście jednak uważam, że nie jest on najistotniejszy, zwłaszcza w firmach multi level marketingu, a także coraz większej grupie firm posiadających swoje programy partnerskie. 

Znacznie ważniejsze są plany marketingowe, renoma firmy i zespół, z którym będziemy współpracować.

Nie wolno zapominać, że w marketingu sieciowym naszym prawdziwym kapitałem nie są produkty, ale ludzie, z którymi współpracujemy! 
To nasi wspólnicy pomagają nam nakręcać tę maszynę, dzięki czemu wszyscy zarabiamy, a czy będziemy sprzedawać perfumy, witaminy, wodę czy kawę - to już sprawa drugorzędna.

Dyskusję na temat ważności produktu pozostawiam otwartą.
Pozdrawiam!